stypendyści


Stypendia otrzymało 79 tancerzy. Przedstawiamy sylwetki stypendystów, którzy zakończyli realizację indywidualnego planu przekwalifikowania zawodowego.

fot. Ewa Krasucka

Marcin Kędziora

Główny Specjalista ds. BHP i PPOŻ, Przedsiębiorca, Ratownik KPP,
Żołnierz OT, Tancerz – Koryfej.  Bezpośrednio po Szkole Baletowej w Łodzi otrzymał zaproszenie na audycję do Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”.Z tym Zespołem związany jest do dziś, teraz już w innej roli. Współpracował z wieloma sławnymi choreografami: C. Drzewiecki,
J. Kubanka, H. Chojnacka.


   fot.z archiwum Zespołu Pieśni i Tańca ŚLĄSK im. Stanisława Hadyny

 

Obecnie pracuję jako Główny Specjalista ds. BHP i PPOŻ w Zespole Pieśni i Tańca „Śląsk”. Jestem odpowiedzialny za szeroko pojęte bezpieczeństwo Zespołu, osób odwiedzających, a także za udzielanie pierwszej pomocy. Prowadzę również działalność gospodarczą w zakresie szkoleń z zakresu pierwszej pomocy. Dodatkowo jestem Żołnierzem – Ratownikiem w Wojskach Obrony Terytorialnej.
W tej funkcji bardzo intensywnie rozwijam się w zakresie medycyny wojskowej (TCCC), otwierają się przede mną nowe możliwości. Dowództwo docenia moją wiedzę, wysokie kompetencje do prowadzenia szkoleń, pracowitość i zaangażowanie.  
O zmianie zawodowej zacząłem myśleć przed 30 rokiem życia. Doznałem poważnej kontuzji kręgosłupa, nie wiedziałem, czy będę miał szansę po rehabilitacji wrócić do zawodu. Od razu rozmawiałam z Dyrektorem Zespołu o mojej sytuacji i od razu Dyrektor wykazał chęć wsparcia, pod warunkiem mojego osobistego zaangażowania, poszukiwania dla siebie miejsca, uzupełnienia wykształcenia. Ta rozmowa była dla mnie ważna. Wtedy samodzielnie podjąłem i ukończyłem studia magisterskie. Dyrektor pamiętał o mnie, naszej rozmowie i gdy pojawiła się perspektywa wakatu na stanowisku Inspektora ds. BHP w Zespole „Śląsk” zwrócił się właśnie do mnie. Zaproponował dokształcenie się w tym kierunku, wsparł uzyskanie przeze mnie bazowych kwalifikacji.  Przyznam, że na początku, mało wiedziałem o pracy BHPowca, i nie od razu byłem w pełni przekonany do tej ścieżki.  Ale zacząłem zgłębiać temat i ta praca zaczęła mnie coraz bardziej interesować.
Pamiętam dobrze - 1 marca 2008 marca - podpisałem umowę jako Inspektor ds. BHP na pół etatu w Zespole „Śląsk”. Chciałem uczyć się dalej. Moim głównym celem przystąpienia do Programu Przekwalifikowania Zawodowego Tancerzy było poszerzenie swoich kompetencji. Chciałem być świetny w swoim nowym zawodzie. Program dał mi bardzo dużo. Dużo szerzej spojrzałem na mojej przekwalifikowanie. Zdobyłem większą pewność siebie. Ratownikiem zostałem tylko dzięki udziałowi w Programie. Ucząc się, będąc już na drodze przekwalifikowania, poznawałem coraz lepiej zawód i potrzeby rynku w moich nowych specjalizacjach. Pasja do rozwoju jest ciągle we mnie. Już skończyłem Program i ciągle chcę pogłębiać swoją wiedzę.
Gdy pojawiła się przede mną konieczność przekwalifikowania miałem poczucie zagubienia, nie wiedziałem, w którą stronę iść. To było trudne. Rozmawiałem wtedy dużo z ludźmi – moja nowa ścieżka zawodowa tworzyła się. To był proces.
Najfajniejsze w zamianie były wszystkie szkolenia. Każdy kolejny kurs, każde spotkanie z ludźmi, to było też zderzenie się ze swoimi słabościami, możliwość rozwoju. Bardzo lubiłem zdobywać nową wiedzę, wręcz chłonąłem ją. Wiedziałem, że to czego się nauczę jest i pozostanie moim zasobem.
Ogromnym wsparciem w całym procesie przekwalifikowania była moja żona. Gdyby nie ona, to poległbym, i to już na samym początku. Dzięki niej mogłem sobie pozwolić na wyjazdy na szkolenia, bo przejęła większość codziennych obowiązków. Ważna była też pomoc pracodawcy, który starał się umożliwiać od strony logistycznej mój udział w doszkalaniu.
Myślę, że symbolem mojego przekwalifikowania była dla mnie przysięga wojskowa. To jest mega przeżycie. Wtedy mocno poczułem, że jestem na innym etapie życia.
Z perspektywy czasu myślę, że dzięki zmianie zawodowej otworzyłem się na nowe możliwości. Teraz uważam, ze nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy, że ma się chęci, otwarty umysł. Ograniczenia są tylko w naszej głowie. Jeśli zniesiesz te blokady – możesz na prawdę tak wiele.
Myślę, że najtrudniejsze w decyzji o zakończeniu kariery tancerza jest po prostu sama decyzja. Jako tancerze musimy się skonfrontować z tym, że w pewnym momencie nasz czas na scenie po prostu mija. I jest to nieuchronne. Warto dopuścić do siebie inne opcje. Dlatego chętnie powiedziałbym innym tancerzom: Nie bójcie się! Otwórzcie się na nowe. Warto iść do przodu.
Kiedy, jako Specjalista ds. BHP,  szkolę tancerzy wkraczających w zawód, mówię im, żeby od razu zaczęli układać plan na siebie za te 10, 15 lat. Warto odkrywać pełnię swoich talentów od razu. To proces, który potrzebuje czasu. Dużo trudniej przekwalifikować się w rok, półtora. Niech nie zaprzepaszczają szansy rozwoju, nie marnują czasu.

Koszęcin 2019



Eduard Bablidze

Stypendyści

Radosław Lak

Stypendyści

newsletter
© Instytut Muzyki i Tańca
Zdjęcia, teksty i filmy prezentowane na tej stronie są objęte prawami autorskimi
i nie mogą być wykorzystywane w całości lub części bez zgody IMiT.
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.