stypendyści


Stypendia otrzymało 79 tancerzy. Przedstawiamy sylwetki stypendystów, którzy zakończyli realizację indywidualnego planu przekwalifikowania zawodowego.

fot. Ewa Krasucka

Sabina Szybka

Tancerka, Choreograf, Nauczyciel tańca, wiedzy o folklorze, wiedzy o kulturze polskiej. Związana z tańcem od dziecka. 25 lat kariery scenicznej w Zespole Pieśni i Tańca „Śląsk” im. S. Hadyny, gdzie zaczynała jako tancerka, koryfej, potem solistka zespołu, w ostatnim okresie równolegle z tańcem - asystentka kierownika baletu.   

    fot. z archiwum Zespołu Pieśni i Tańca ŚLĄSK im. Stanisława Hadyny

Taniec to moja wielka miłość i pasja. Zaczęłam tańczyć jako 5 latka i od tego czasu, aż do 45 roku życia byłam czynną tancerką. Najpierw, związana byłam z amatorskim zespołem tanecznym „Nowa Huta”, gdzie moim nauczycielem i mentorem był Anatol Kocyłowski. Po maturze rozpoczęłam studia, ale nadal chciałam tańczyć, wiedziałam już wtedy, że chcę dołączyć do Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Przyjechałam na audycję i ją wygrałam. Wtedy zdecydowałam się przerwać studia i bez reszty zanurzyć się w taniec. Z czasem zdałam eksternistycznie egzamin państwowy na tancerza.
Zawsze ważne było dla mnie poznawanie tego czym się zajmuję do głębi, ale też widzenie szerszego kontekstu.  Myślę, że między innymi z tego powodu jeszcze tańcząc, podjęłam i ukończyłam Kurs Kwalifikacyjny, Instruktorsko-Choreograficzny, Kulturoznawstwo, Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną oraz podyplomowo – Przygotowanie Pedagogiczne.
Zdecydowałam się na zejście ze sceny w dużej mierze dzięki temu, że wzięłam udział w Programie Przekwalifikowania Zawodowego Tancerzy. To co oferuje ten program pomogło mi ukierunkować się w stronę spójną z moimi dalszymi planami zawodowymi. O zmianie zaczęłam myśleć ok 5 lat temu, wtedy miałam 40 lat. Rozważałam pedagogikę. Marzyłam jako dziecko by być nauczycielem, dlatego też kiedyś skończyłam liceum pedagogiczne. Pamiętam także, że Profesor Anatol Kocyłowski w zespole „Nowa Huta”, często prosił mnie bym pomagała prowadzić zajęcia. Myślę, że przyczynił się do rozbudzenia mojego zainteresowania uczeniem. W swojej tanecznej karierze dość szybko zaczęłam prowadzić zajęcia w domach kultury, co pozwoliło mi ponownie pozytywnie zweryfikować swoje kompetencje i pasję do uczenia.
W trakcie procesu przekwalifikowania wyznaczyłam sobie konkretną datę, kiedy będę miała ostatni koncert. Uznałam, że po nim przejdę już wyłącznie na stronę edukacyjną pracując w Śląskim Centrum Edukacji Regionalnej w Koszęcinie. Miałam już na tym etapie wszelkie kwalifikacje i praktykę, które dają mi solidne zaplecze do rozwijania się w nowym miejscu.
Obecnie pracuję jako choreograf i instruktor ze specjalizacją w zakresie polskich tańców narodowych. Zajmuję się także regionem Górnego Śląska. Pracuję zarówno z małymi dziećmi jak i z dorosłymi. Ze studentami, którzy tańczą w zespołach przyuczelnianych. Z ludźmi różnych zawodów i specjalności z całego świata (Brazylia, Wielka Brytania, Japonia), między innymi z nauczycielami, którzy chcą zachęcać uczniów do poznawania polskich tańców narodowych. Niedawno Polski Zespół Artystyczny Pieśni i Tańca „Wilia” z Wilna poprosił mnie o stworzenie choreografii do tańców polskich.
W trakcie przekwalifikowania najtrudniejsze było pogodzenie pracy na scenie i uczenie się. Przy naszej intensywnej pracy, wyjazdach – organizacyjnie było to bardzo trudne. Ogromnym wsparciem była tu życzliwość dyrekcji naszego zespołu, wielka pomoc w logistyce, szukanie możliwych opcji, abyśmy mogli się uczyć. Bardzo cenię sobie też wsparcie w zmianie, które uzyskałam w Programie Przekwalifikowania Zawodowego Tancerzy – ważne były dla mnie rozmowy z doradcami, podpowiedzi co i jak zrobić. Uważam, że zarówno to wsparcie, jak i przychylność mojego pracodawcy – były kluczowe.
 Proces przekwalifikowania, uświadomił mi, że mogę robić różne ciekawe rzeczy.
Myślę, że najtrudniejszym momentem przy podejmowaniu decyzji o zakończeniu kariery tancerza jest moment, gdy uświadamiamy sobie, że za chwilę zgasną światła, zamilkną oklaski publiczności po drugiej stronie, a to one był najpiękniejszą nagrodą za wysiłek i kunszt taneczny. Wiem z doświadczenia, że to nie jest łatwe, ale też z doświadczenia już wiem, że zawsze dobrze jest myśleć o tym, by robić coś jeszcze.
Tancerzom, którzy zaczynają karierę powiedziałabym, że warto jak najszybciej zdobywać wiedzę o sobie i przyglądać się rynkowi pracy, że warto nawiązywać kontakt z instytucjami, które wpierają tancerzy, by wiedzieć, kto może podać pomocną dłoń i pokieruje w dobrą stronę.

Koszęcin 2019



Radosław Lak

Stypendyści

Eduard Bablidze

Stypendyści

newsletter
© Instytut Muzyki i Tańca
Zdjęcia, teksty i filmy prezentowane na tej stronie są objęte prawami autorskimi
i nie mogą być wykorzystywane w całości lub części bez zgody IMiT.
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.